Wiosna jeszcze na dobre się nie rozpoczęła, choć pierwsze jej symptomy zaczyna powoli widać :)
Ja zaczynam już powoli myśleć o lecie.... A w zasadzie o tym, przynajmniej żeby być na nie lepiej przygotowanym niż w zeszłym roku :)
Przyszła więc kolej na peeling całego ciała. Przepis na peeling kawowy znalazłam w gazecie i postanowiłam wypróbować :)
Oto co potrzebujemy:
- 1 szklanka kawy zmielonej
- 2 łyżki cynamonu
- 1 łyżka soli
- żel pod prysznic ( ilość taka aby powstała papka )
Przygotowanie bardzo proste i nie wymagające zbyt wiele czasu :) Sypkie składniki łączymy razem, a następnie dodajemy żel i mieszamy do uzyskania jednolitej dość gęstej konsystencji :)
Papka wygląda dość niekorzystnie, ale zaraz się przekonamy czy zdziała cuda :)
Teraz pora na wytestowanie peelingu :P
10 minut później :) Moja skóra jest mięciutka i gładziutka jak pupa bobasa ! Gazeta się nie myliła :) Jestem strasznie zadowolona z takich rezultatów ! Czy działa antycellulitowo ? Po pierwszym razie nie jestem w stanie stwierdzić czy tak czy nie. Postaram się stosować go przez najbliższy miesiąc i wtedy powiem co dokładnie sądzę o jego działaniu w tym aspekcie :)
Mała rada: dodając żel zwróćcie uwagę aby był on o lekkim i nieintensywnym zapachu. Ja dodałam tropikalny z czego nie jestem zadowolona bo popsuł on zapach kawy :( Ale jak się nie ma nic lepszego pod ręką to lepszy rydz niż nic :)
Próbowaliście już takiego przepisu ? A może po tym poście spróbujecie? Czekam na wasze rady i opinie :)


No ta papka wygląda ładnie hehehe :P
OdpowiedzUsuńW wolnym czasie spróbuję:)
Jesteś niesamowita - ile jeszcze alternatywnych zastosowań dla kawy będziesz w stanie wyszukać? :D
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc nigdy nie próbowałam maseczek, peelingów ani innych specyfików domowej roboty, zawsze zdaję się na to, co przygotowali specjaliści w laboratoriach kosmetycznych. Kto wie, na co przyjdzie mi ochota niedługo.